CZŁUCHÓW. Część skargi jest zasadna, część nie

Monika Niemczyk, 28 grudzień 2017, 09:08
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Wojewoda pomorski uznał, że przewodniczący Rady Powiatu Człuchowskiego Tadeusz Lisowski miał obowiązek odpowiedzieć na pytania jednego z radnych Zbigniewa Rusina. Chodziło konkretnie o informacje na temat urlopu starosty Aleksandra Gappy oraz jednego z projektów, do którego przystąpił powiat.
CZŁUCHÓW. Część skargi jest zasadna, część nie

W październiku br. radny Rusin (Prawo i Sprawiedliwość) zaniepokojony sposobem traktowania siebie przez przewodniczącego Lisowskiego napisał skargę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Słupsku. Zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego kolegium przekazało sprawę do wojewody pomorskiego, bo to właśnie ten organ rozstrzyga skargi na przewodniczących rad.

Powinien odpocząć

Wojewoda pochylił się więc nad pismem Rusina. Radny podnosił w nim między innymi, że już w lutym bieżącego roku pytał przewodniczącego o ilość dni urlopu, jaki ma do wykorzystania starosta i dopytywał kiedy zamierza go wybrać. - Interesuje mnie to, bo była już taka sytuacja, że starosta nie korzystał z urlopu, a w zamian za to otrzymał sporty ekwiwalent – tłumaczy Rusin. - Uważam, że ma dobrze wyszkolona kadrę i powinien znaleźć czas na odpoczynek. Poza tym wypłata ekwiwalentu kosztuje przede wszystkim nas-podatników – tłumaczy Rusin. Radny chciał też wiedzieć, na jakich zasadach i jaką kwotą powiat będzie dofinansowywał jeden z edukacyjnych projektów. O tym jak do skargi Rusina ustosunkował się wojewoda w najnowszym wydaniu "Tygodnika Człuchowskiego" nr 52/348