DEBRZNO. Co ukrywa burmistrz?

Maria Sowisło, 11 lipiec 2014, 09:35
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Po raz pierwszy zdecydowaliśmy się opublikować na stronie internetowej cały materiał z wczorajszego wydania gazety (28/167). Zmusza nas do tego sytuacja - w czwartek do godz. 10.00 tylko jedna osoba wykupiła w kioskach i sklepach niemal wszystkie egzemplarze. Tym samym nasi czytelnicy zostali pozbawieni szansy zapoznania się materiałem. Kto i dlaczego w Debrznie hurtowo kupował gazety - za tydzień.
DEBRZNO. Co ukrywa burmistrz?

Radny Józef Ćwiora (z prawej) zapewnia, że wyegzekwuje okazanie billingów telefonu służbowego burmistrza Debrzna Mirosława Buraka (z lewej). Chce bowiem sprawdzić, czy włodarz nie powinien z własnej kieszeni zapłacić za niektóre połączenia i SMS-y

str. 1
Dotarliśmy do dokumentów, z których wynika, że ze służbowego numeru telefonu burmistrza Debrzna Mirosława Buraka tylko w jednym miesiącu zostało wysłanych 88 SMS-ów Premium, czyli o podwyższonej cenie. Podobne wiadomości tekstowe wysyłane były w analogicznym okresie z telefonu służbowego skarbnik Debrzna Ewy Matraszek. Czy zbiegiem okoliczności było, że w tym samym czasie trwało głosowanie na burmistrza Pomorza w plebiscycie „Dziennika Bałtyckiego”? Ostatecznie Burak wygrał SMS-owe głosowanie, ale twierdzi, że nie wysyłał na siebie głosów. Nie chce jednak potwierdzić swojej prawdomówności, udostępniając billingi. Skarbnik swoje pokazała.

dokończenie na str. 3

Z naszych informacji wynika, że fakturami za służbowe telefony komórkowe m.in. burmistrza Debrzna i skarbnik tego miasta w całości obciążony został debrzneński urząd. Choć w styczniu z poszczególnych połączeń prywatnych rozliczała się m.in. skarbniczka, to już w lutym i marcu tego zaniechano. I stało się to pomimo tego, że wysokość faktur w tych dwóch miesiącach odbiegała od wcześniejszych i późniejszych.


Faktury za luty i marzec wzrosły z powodu tzw. SMS-ów Premium. Co to takiego, wyjaśnia Piotr Żaczko, starszy specjalista w biurze prasowym T-Mobile Polska, sieci, która obsługuje debrzneński urząd. – SMS Premium, jaki widnieje na zestawieniu usług telekomunikacyjnych, to nic innego jak SMS płatny niestandardowo. Korzystają z nich organizatorzy m.in. plebiscytów, konkursów i innych. Wysyłając SMS np. wspierający program wolontariacki czy fundację, na naszym rachunku będziemy widzieć kwotę dofinansowania właśnie pod pozycją SMS Premium – tłumaczy Żaczko.
Głosował na siebie?
W styczniu najwięcej SMS-ów Premium wysłała Ewa Matraszek, skarbnik (38), a burmistrz Mirosław Burak trzykrotnie w tym celu chwycił za telefon. W sumie na fakturze widnieje za tę usługę kwota 97 zł. W lutym jest to już 280 zł. Z telefonu burmistrza takich wiadomości tekstowych wysłanych zostało 88 (176 zł), a z aparatu skarbnik 42 (86 zł). W kolejnym miesiącu – marcu – sytuacja wydaje się stabilizować, bo na rozliczeniu numeru burmistrza SMS-ów Premium widnieje już tylko 10 (20 zł), a skarbniczki 39 (103 zł). Co się zatem wydarzyło w lutym, że Mirosław Burak aż 88 razy dofinansowywał czyjeś konto? – Wszystko mieści się w opłacie za abonament – twierdzi burmistrz Debrzna. Kiedy jednak przytoczyliśmy liczby z rozliczenia jego telefonu, z których wynika co innego i zapytaliśmy wprost, co się wydarzyło w lutym, zasłonił się niepamięcią. Czy wpływ na wysokość faktury miał np. plebiscyt „Dziennika Bałtyckiego” na burmistrza Pomorza, w którym głosy oddawane były właśnie za pomocą SMS-ów? Można je było wysyłać od 14 lutego do 21 marca. – Nie wysyłałem na siebie SMS-ów – zarzeka się burmistrz, ale swojej prawdomówności nie chce potwierdzić udostępnieniem billingów. – Znając waszą politykę szukania sensacji, muszę do tego podejść ostrożnie. Porozmawiam w tej sprawie z prawnikiem.
Billing utajniony
Czy radny Józef Ćwiora, który na jednym z ostatnich posiedzeń Komisji Rewizyjnej również poprosił o billingi telefonu służbowego burmistrza, też szuka sensacji? – Każdego roku analizuję, jak rozliczane są prywatne rozmowy z telefonów służbowych urzędników. Moim zdaniem kwota, jaką obciążeni zostali pracownicy urzędu, jest zbyt mała. Mam porównanie z lat ubiegłych – tłumaczy Ćwiora. Billingów nie otrzymał. – Jak pani to sobie wyobraża? Udostępnić billingi radnemu? Kto przystałby na to? – odpowiada pytaniem Burak, dodając, że gdyby przekroczył przyznany mu limit, to mógłby się tłumaczyć. No właśnie przekroczył – w lutym i marcu. Faktury jednak nie zostały opisane, a portfel burmistrza nie został uszczuplony kwotą za wykonanie prywatnych połączeń, w tym za wysyłanie SMS-ów Premium. Tak wynika z naszych informacji. – A skąd pani wie, że nie będą opisane? Nie mamy obowiązku robić rozliczenia co miesiąc. Zapewniam, że będę mieć czyste konto. Zacznę od siebie – kwituje Burak.
Te głupoty z nudów
Problemów z udostępnieniem billingów służbowego telefonu komórkowego nie miała za to skarbniczka Debrzna. – Nie wysyłałam na burmistrza głosów w plebiscycie na burmistrza Pomorza, bo nawet nie wiedziałam, że taki został ogłoszony – mówi Ewa Matraszek. I faktycznie, numery, na które wysyłała SMS-y Premium uruchomiły rozgłośnie radiowe – Radio Zet i RMF FM. – Jak jadę do Gdańska, to się nudzę – stwierdziła, sądząc tak jak burmistrz, że kwota za wysyłanie takich wiadomości tekstowych jest w ramach tradycyjnej opłaty abonamentowej. Kiedy została uświadomiona, powiedziała: – Jakbym wygrała pieniądze w Radiu Zet, to bym oddała.
Do tematu wrócimy.
 

Artykuł wyświetlono 11496 razy
Komentarze do artykułu
Avatar_missing_small
Krzysztof Trojanowski - 12 lipiec 2014, 15:47

Pierwszy raz zdecydowałem się zabrać głos,li tylko dlatego,że buńczuczność i arogancja władzy nie ma końca.Panowie posłowie czas wziąć się do roboty i zmienić, to prawo.Póki co, to przykłady arogancji władzy będą się pomnażać....dwie kadencje, trzy kadencje i się żegnamy, bo takich przykładów jak w Debrznie zapewne jest sporo w kraju.No cóż,ale mamy taką władzę na jaka nas stać, to my wybieramy,a wybieramy wspaniałe egzemplarze, wystarczy popatrzeć i posłuchać włodarza Debrzna i jego straż przyboczną, to Nikodem Dyzma, to nic w porównaniu do nich.Pani Redaktor zapewne, straż miejska brała, w tym udział i jednostki podległe Panu Burmistrzowi, proszę również sprawdzić.Nie ulega wątpliwości ze ta gmina nie posiada zarządzenia wraz z regulaminem, komu przydziela się telefony komórkowe wraz limitem rozmów, bo tego nie ma na stronie Biuletynu Informacji Publicznej, sprawdziłem dokładnie.Pani Minister Skarbnik Gminy Debrzno się nudzi i wysyła sms-y,to jest dopiero arogancja władzy.... fajnie rozporządzać finansami publicznymi, a winna strzec finansów publicznych przede wszystkim. Tylko ta Pani ze swoim przełożonym wolą opracowywać plan, jak tu komu dokopać.I będzie tak póki co, bo taka jest demokracja.Krzysztof

Avatar_missing_small
Krzysztof Trojanowski - 17 lipiec 2014, 19:51

w sprawie:

numer
data

korzystania przez pracowników z telefonów służbowych.

154.958.2014 14.07.2014

Brawo Panie Burmistrzu, lepiej późno niż wcale.Zastanawia mnie jedno, po co ta rzesza urzędników? wystarczy radca prawny w urzędzie,a reszta włącznie z Panem powinna opuścić ten gmach. Myślenie nie jest mocną stroną urzędników jak widzę, wystarczą internauci i dopiero dokument niezbędny się ukazuje w BIP.Pani redaktor, czyż to nie kompromitacja?I tak powoli się kulamy do przodu,szkoda tylko ,że za społeczne pieniądze.Będę uważnie śledził poczynania Pana i Pańskich współpracowników.Pozdrawiam.Krzysztof

Dodaj komentarz
Sobol%20reklama