GMINA RZECZENICA. Pies nie żyje, a winnych nie ma...

Wojciech Piepiorka, 01 październik 2015, 08:10
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Człuchowscy prokuratorzy umorzyli dochodzenie w sprawie zabicia psa Brutusa, należącego do Dawida Wróblewskiego z Brzezia. Właściciel czworonoga nie może się pogodzić z taką decyzją i rozważa złożenie zażalenia na postanowienie prokuratury do sądu.
GMINA RZECZENICA. Pies nie żyje, a winnych nie ma...

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło 7 czerwca przed godz. 22.30 przed jednym z bloków w Brzeziu. Matka właściciela Brutusa Danuta Wróblewska wyszła na spacer z dwoma czworonogami. Mniejszego trzymała na smyczy, a większego puściła wolno, ale w kagańcu. Mieszaniec boksera od razu pobiegł w kierunku sąsiadki Katarzyny Romanów, która także wyprowadzała akurat swojego psa. Kobieta została zaatakowana. Nabawiła się siniaków i zadrapań. Na pomoc ruszyli jej brat oraz mąż. Matka właściciela Brutusa relacjonowała, że ten drugi chwycił psa za tylne łapy i uderzył nim o ziemię. Potem pies miał paść martwy. Marcin Romanów (wszyscy zgodzili się na publikację nazwisk) twierdził jednak, że jedynie mocno odepchnął czworonoga („Tygodnik Człuchowski” nr 24/216 z 18 czerwca br.).

Jak prokuratura argumentuje swoją decyzję? Co zamierza zrobić właściciel psa? Czytaj w najnowszym "Tygodniku Człuchowskim" (nr 39/231).

Artykuł wyświetlono 662 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Sobol%20reklama