RAJDY SAMOCHODOWE. Bye, bye, Baja Czarne

Wojciech Piepiorka, 29 wrzesień 2016, 07:47
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Nie jesteśmy przemądrzali, broń Boże. Po prostu oczekujemy tego, żeby nasi partnerzy traktowali nas poważnie i wywiązywali się z tego, co wzięli na swoje barki - mówi w rozmowie z „Tygodnikiem Człuchowskim” Andrzej Derengowski, współorganizator rajdu Baja Czarne, który w tym roku po raz ostatni odbył się u nas. Bazą jego przyszłorocznej edycji będzie już Szczecinek.
RAJDY SAMOCHODOWE. Bye, bye, Baja Czarne

Tygodnik Człuchowski”: Z jakich przyczyn rajd Baja Czarne zostanie przeniesiony do Szczecinka?

Andrzej Derengowski: Pytanie wydaje się być proste, ale odpowiedź jest skomplikowana. Najogólniej rzecz biorąc w Czarnem nie układała się dobrze współpraca z władzami gminy. Z jednej strony przez burmistrza głośno wypowiadana była wola współdziałania, ale z drugiej nie szły za tym czyny. Gdy przyszło do załatwiania konkretnych spraw, pojawiały się schody tam, gdzie zupełnie nie powinno ich być. Chodziło o całkowicie podstawowe sprawy, które potem rzutowały na tych poważniejszych. Przepływ informacji był beznadziejny, pojawiały się ciągłe kłopoty w komunikacji. Wszystko skutkowało tym, że tuż przed rozpoczęciem rajdu, zamiast zajmować się ważnymi sprawami, biegaliśmy i gasiliśmy pożary, bo okazało się, że ktoś nie złożył pisma, a ktoś inny nie odpowiedział na maila...

Obszerna rozmowa z Andrzejem Derengowskim w najnowszym "Tygodniku Człuchowskim" (nr 39/283).

Artykuł wyświetlono 969 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Sobol%20reklama